Bankier.mobi
0-Home | Ryzyko Kursowe Kredytów Walutowych
Wersja strony na PC:
Ryzyko kursowe kredytów na Bankier.pro

Ogromnie fascynująca jest sprawa z tymi kredytami denominowanymi w walutach.

Tak niewiele osób zdaje sobie sprawę, jakie ryzyko ponosi. Pewnie, że ryzyko może się opłacać. Podejmowanie ryzyka to cnota, która od wieków budowała imperia i tworzyła fortuny.

Tylko, jedna rzecz. Podejmuj ryzyko świadomie. Nie bądź jak owca idąca za stadem. Zdecyduj, że podejmujesz ryzyko, licząc na zysk (w tym wypadku na niższe raty kredytu). Ale też, że jesteś świadomy co może się stać, jeśli sprawy nie pójdą do końca po Twojej myśli. I że to akceptujesz, jako część gry.

Najgorsze, co może być, to nie mieć świadomości, że w ogóle toczy się tu pewna gra. A zapewniam Cię, że się toczy.

I w tej grze są zwycięzcy, ale i wielcy przegrani.

Jak w każdej grze.

I bardzo istotnym elementem w tej grze jest zmienność kursów walutowych.

Zabawne, że ci sami ludzie, którzy nigdy w życiu nie podjęliby ryzyka spekulacji walutami, dla których FOREX to magiczne określenie, którym posługują się tylko ci bezwzględni walutowi spekulanci, z oczami diabła i rękami drżącymi z chciwości, otóż właśnie ci sami ludzie z radością wskakują w kredyty walutowe. I nie mają pojęcia, że próbują zarobić w dokładnie taki sam sposób, jak ci demoniczni spekulanci z FOREX-u.

Bo i tu - i tam - toczy się ta sama gra. Obstawianie korzystnego dla zajętej na rynku pozycji kursu waluty.

Ty, jako kredytobiorca, posiadający kredyt denominowany w walucie, zajmujesz na rynku pozycję krótką. To znaczy, obstawiasz zniżkę kursu.

Jesteś wesołym spekulantem, grającym na zniżkę waluty, zwykle franka szwajcarskiego.

Jeśli kurs franka wobec złotówki spada, jeśli spadają stopy procentowe w Szwajcarii, zarabiasz. Patrzysz na kredytobiorców kredytów złotówkowych i możesz liczyć swoją przewagę nad nimi. I głaskać się po brzuchu, aby nagrodzić swoją mądrość.

Ale jest także druga strona medalu.

Jeśli na przykład, w wyniku różnych ekonomicznych i emocjonalnych zawirowań kurs waluty podskoczy gwałtownie, na przykład o 20% w ciągu krótkiego okresu czasu, zaczynają się problemy.

Mało prawdopodobne? A jednak. Taka jest rzeczywistość, tak się zdarza.

Jeśli wziąłeś kredyt w równowartości 300.000 PLN, oznacza to, że nagle masz do spłaty 60.000 PLN ekstra.

Sytuacja z kredytami denominowanymi w walutach wygląda tak: kredyty w walutach obcych mogą być korzystniejsze, niż w walucie rodzimej. Stopy procentowe w krajach, w których dana waluta obowiązuje mogą być niższe, niż w Polsce. Może być tak, że kredyt w walucie będzie oprocentowany na 4% w skali roku, a w złotówkach 8%. Innymi słowy w złotówkach zapłacisz za niego około 8.000 zł rocznie z każdych 100.000 kredytu, a w walucie połowę tego.

Fajnie? Jasne, że fajnie. Ale może być jeszcze fajniej.

Kurs waluty może spaść. Na przykład, w ciągu roku waluta spada o 10%. Zaciągając kredyt na 300.000 po roku znika ci 30.000 do spłaty. Masz do spłaty jedynie 270.000. Co za radość.

Pamiętaj jednak, że to działa w dwie strony. Nikt nie zagwarantuje Ci, że waluta będzie spadać. Może także rosnąć. Może także wzrosnąć w tym samym czasie o te samo 10%.

W naszym przykładzie z kredytem 300.000 zł wyglądało to będzie tak:

Kredyt walutowy 300.000 oprocentowany na 4%
Zapłacone odsetki: 12.000
Wzrost kwoty zadłużenia w wyniku wzrostu waluty: 30.000
Razem koszt: 42.000

Kredyt złotowy 300.000 oprocentowany na 8%
Zapłacone odsetki: 24.000
Razem koszt: 24.000

Jest to bardzo uproszczone wyliczenie (nie uwzględnia na przykład spreadu), ale chodzi mi w tej chwili tylko o oddanie idei ryzyka, wynikającego ze zmiany kursu walut.

Podsumowując: zaciągając kredyt walutowy podejmujesz rodzaj gry finansowej. Zdaj sobie z tego sprawę. Grasz na walutach tak samo, jak spekulanci na rynkach walutowych. Możesz dużo zyskać, jeśli kurs i stopy procentowe sprzyjać będą pozycji, jaką zająłeś na rynku.

Ale ceną za to jest możliwość znacznych strat, na jakie się narażasz, jeśli waluta nie będzie zachowywać się tak, jak tego oczekujesz.

W sytuacjach skrajnych, które jednak zachodzą cyklicznie na rynkach i dla doświadczonej osoby obserwującej rynek, nie są niczym niezwykłym, Twoje straty mogą postawić Cię w bardzo trudnym położeniu, a w skrajnym przypadku nawet Cię zrujnować.

Tak działają mechanizmy rynków finansowych. Świadomi gracze to wiedzą. Nieświadomi budzą się z ręką w nocniku i mają pretensje do wszystkich wokół.

W okresach dużej zmienności kursów zmiana kursu waluty o 5% i więcej dziennie nie jest niczym niezwykłym. Weź to pod uwagę. Będziesz szalał z radości, jeśli będzie to zmiana na Twoją korzyść.

Ale jeśli będzie to ruch w drugą stronę?

Przewalutowanie jest wyjściem. Jest ratunkiem.

Przewalutowanie kredytu w walucie na złotówki jest możliwe, ale może potrwać. I zanim się na nie zdecydujesz, zanim przebrniesz przez procedury, Twoje straty mogą być już znaczne.

Poza tym, jeśli będziesz słuchać głosu ekspertów, którzy wypisują swoje opinie gdzie się tylko da, wielokrotnie usłyszysz radę: “Ponosisz straty, ale zachowaj spokój. Przewalutowanie w tej chwili to najgorsza decyzja”.

Możesz zwlekać, zastanawiać się, a czas będzie płynął.

Nie traktuj możliwości przewalutowania jako lekarstwa na niekorzystny obrót spraw. Nie przeceniaj swoich możliwości podjęcia decyzji o przewalutowaniu w najkorzystniejszym momencie. Przecież nie będziesz robił przewalutowania, kiedy zarabiasz, prawda? Zwykle przewalutowanie jest sposobem na ograniczenie strat.

A więc ma miejsce wtedy, kiedy straty są już poniesione.

Kredyt walutowy jest ryzykowny. Możesz zarobić. Ale równie prawdopodobne jest, że możesz ponieść straty.

Zdecyduj, czy jesteś gotowy na każdą z tych ewentualności.

I pamiętaj, że banki wiedzą o tym, że waluty niosą ryzyko. Dlatego, jeśli starasz się o kredyt walutowy, Twoja zdolność kredytowa musi zwykle być wyższa.

Jeśli zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego dla uzyskania kredytu we frankach szwajcarskich musisz spełnić wyższe kryteria i skąd te obostrzenia, to już znasz odpowiedź. Po prostu banki wiedzą, co się może zdarzyć. I oceniają, czy będziesz w stanie przetrwać finansowo niekorzystny obrót wydarzeń.